Dredy jako popularna fryzura w Zielonej Górze

19 czerwca 2012
Autor:

Zielona Góra to miejsce znane w naszym kraju przede wszystkim dzięki kabaretom. Spora ilość ludzi zna to miasto, podziwia, odwiedza. Zielona Góra bowiem ma swój specyficzny czar. Żyją tu otwarci ludzie, tolerancyjni wobec pozostałych, wobec alternatywnych zachowań. Jest to miasto wręcz stworzone dla artystów i wolnych umysłów. Żadnego obywatela tego miasta nie dziwią więc nawet dredy.

Zielona Góra to miejscowość, w której żyją dziesiątki osób w dredach, a w tak niewielkim mieście to istotna liczba. Wielu dredziarzy to osoby młode i studenci, jednak ta fryzura staje się coraz bardziej popularna wśród osób starszych. Coraz więcej osób przychylniej patrzy na ten „bałagan” na głowie i zarazem coraz większa ilość ludzi decyduje się na takie odejście od normy.

Ludzie przestali się dziwić. Zanikł gdzieś stereotyp, który trzymał ludzi w przekonaniu, że po dredach trzeba ściąć się na łyso. Ludzie chcą mieć dredy, chcą się odróżniać, zaczynają się nudzić klasycznymi i codziennymi fryzurami. Robienie dredów stało się całkiem dochodowym zajęciem.

Nie wiemy co jest tego przyczyną – czy może moda z zachodu, czy możę po prostu otwarcie osób na nowości wynikające ze zmian XXI wieku? Do końca nie jest to jasne, jednak na pewno dzięki dredom ulice Zielonej Góry są żywsze i bardziej kolorowe niż ulice pozostałych miast.

Noszenie dredów staje się czymś normalnym. Człowiek w dredach nie wzbudza już takiego zdziwienia i zaskoczenia jak jeszcze kilka lat wstecz. Jest to godna uwagi zmiana, bo każdy na prawo do bycia tym, kim chce.


Kod HTML artykułu - ułatwia przedruk artykułu na Twojej stronie www:

Dodaj komentarz