Moda „z drugiej ręki”

24 lutego 2013
Autor:

Moda na ubieranie się w second-handach nie przemija…

Dawniej nazywane były „szmateksami” lub sklepami dla „lumpów”, jednak od czasu kiedy po raz pierwszy pojawiły się w naszym kraju przeszły niewiarygodną metamorfozę.

Lumpeks – elegancki butik

Dziś już prawie nikt nie wstydzi się bywać w takich sklepach gdyż są to głównie eleganckie second-handy, w których można znaleźć odzież i dodatki od Versace czy Armaniego. Niewątpliwie do zmiany postrzegania tych sklepów przyczyniła się moda na styl vintage, który rozprzestrzenili znani styliści z Elle czy Vogue. Zrobili to poprzez ubieranie do sesji zdjęciowych swoich modelek w ubrania od znanych projektantów z lat 80-tych czy 90-tych.

Wszyscy odwiedzają ciucholandy

Obroty second-handów nakręcają dziś nie tylko najbiedniejsi. Lumpeksy odwiedzają dziś prawie wszyscy! Starsze panie i panowie, młode dziewczyny poszukujące inspiracji i oryginalnych wzorów, co więcej coraz częściej nawet znani celebryci przyznają się, że lubią buszowanie w lumpeksach. Ciucholandy są uwielbiane również przez projektantów mody, dla których są skarbnicą oryginalnych ciuchów.

Niewątpliwą zaletą tego typu sklepów jest możliwość wyszukania czegoś modnego i niepowtarzalnego kosztującego przy tym niewielkie pieniądze.

Second hand = dobra zabawa

Istotne jest również to, że buszowanie w nich gwarantuje dobrą zabawę i satysfakcję z nabycia upolowanych rzeczy. Radość może być jeszcze większa gdy uda nam się znaleźć jakąś „perełkę” od znanego projektanta…


Kod HTML artykułu - ułatwia przedruk artykułu na Twojej stronie www:

Dodaj komentarz