9 rzeczy, które najskuteczniej podnoszą nam ciśnienie

20 kwietnia 2013
Autor:

Od początku roku 2013 Internauci wymieniali się opiniami, na temat najbardziej denerwujących aspektów życia w dzisiejszych czasach, w naszym systemie państwowym oraz w warunkach coraz bardziej zaawansowanej technologii. Zebraliśmy parszywą dziewiątkę zjawisk, sytuacji, rzeczy, a także instytucji, które zdecydowanie powinni omijać ci, którzy mają słabe serca. Problem w tym, że zazwyczaj jest to  niemożliwe.

1.     Podatki

Postanowiliśmy umieścić je na pierwszym miejscu, bo raczej nie ma nikogo, kto lubiłby je płacić. W Polsce są szczególną zmorą osób prowadzących własną działalność gospodarczą i rozliczających się według progresywnej skali podatkowej (czyli zdecydowanej większości przypadków). Wiele takich osób twierdzi, że progresja specjalnie skonstruowana jest tak, aby uniemożliwić im odłożenie jakichkolwiek oszczędności ze swoich dochodów. Co miesiąc, czy też co kwartał fiskus zjada wszystko co udało im się zaoszczędzić. Stawia to pod znakiem zapytania sens zakładania w Polsce własnej firmy. Coraz więcej Polaków decyduje się na zarejestrowanie swojej działalności np. w Anglii i prowadzenie jej nad Wisłą.

 

Podatki podnoszą nam ciśnienie jeszcze z jednego powodu. Mianowicie – nie mamy kontroli nad tym, na co są one przeznaczane, a poczynania naszych polityków nie nastrajają pod tym względem zbyt optymistycznie. Marnotrawstwo środków publicznych to sprawa na porządku dziennym.

2.     Pit 37 2012 druk

Ten punkt bezpośrednio łączy się z punktem pierwszym i chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać dlaczego. Oprócz wściekłości z powodu przymusu oddania znacznej części ciężko zapracowanych dochodów nie wiadomo na co, dochodzi jeszcze fakt, że wypełnianie PITu jest po prostu trudne. Pomyłki zaś i spóźnienia grożą poważnymi konsekwencjami.

3.     Wiadomości.

Ten punkt  także w dużej mierze łączy się z punktem pierwszym, bowiem dostarcza informacji na temat niekompetencji osób zarządzających publicznymi finansami. Jeśli połączyć to z doniesieniami o dzieciach zabijanych na Bliskim Wschodzie i widokiem żyjących i pracujących w luksusie polityków, oglądanie wiadomości lub lektura gazety można naprawdę przyprawić o wybuch szału.

4.     ZUS

Rozwińmy sobie ten skrót:

I niech to wystarczy za komentarz. My tez musimy dbać o swoje nerwy.

5.     Cena benzyny

Właściwie chodzi o ceny rozmaitych produktów w Polsce, ale benzyna jest tu akurat przykładem „na topie”. Co nie znaczy, że podobają nam się ceny jedzenia, ubrań, mieszkań i innych rzeczy niezbędnych do życia. W Polsce doszło do wytworzenia wciąż pogłębiającej się przepaści pomiędzy wysokością pensji a kosztami życia.

6.     Wezwania awizo

Przechodzimy do drobnych, upierdliwych spraw, które wprawdzie nie rujnują kraju, ale wrażliwemu człowiekowi potrafią zepsuć humor. Taką „pierdółką” jest awizo w skrzynce pocztowej, nieraz zostawiane przez listonosza bez sprawdzenia, czy adresat jest właściwie w domu czy nie. Szczytem bezczelności jest zadzwonienie domofonem z prośba o otworzenie klatki schodowej, a następnie zostawienie awizo. Zdarza się to całkiem często.

Jeśli dodamy do tego często dzikie godziny w jakich potrafią funkcjonować rejonowe urzędy pocztowe, mamy prawo poczuć się wkurzeni.

7.     Spam

Niekończące się mailingi od rozmaitych firm nagabujących nas przez prywatną pocztę elektroniczną. Skąd oni w ogóle mają nasze dane? Nie mają. To duże portale, takie jak WP czy Onet, biorą kasę za mailingi i dystrybuują je na prywatne konta. Ustawienia antyspamowe nie zawsze okazują się sprawnym sitem – i w tych okolicznościach trudno się temu dziwić.

8.     Telefon od telemarketera

„- Nie, dziękuję. Nie jestem zainteresowany. Nie zamawiałem. Nie potrzebuję. Nie mam czasu. Wyprowadziłem się na Marsa. Nie życzę sobie…

- Ale może jednak?”

9.     Świadek Jehowy

 


Kod HTML artykułu - ułatwia przedruk artykułu na Twojej stronie www:

Dodaj komentarz