Wiedza to potęga – kurs ekojazdy

6 stycznia 2013
Autor:

Od niedawna zacząłem stosować styl jazdy, zwany Eco driving i trzeba przyznać, że przynosi to widoczne efekty w życiu codziennym, a szczególnie przekłada się na niższe koszty eksploatowania mojego samochodu i oszczędność oleju napędowego. Nauka ekojazdy jest godną polecenia metodą, pozwalającą nie zbankrutować w obliczu dzisiejszych cen paliwa. To także mój mały wkład w ochronę środowiska i czystość powietrza.

Przez dłuższy czas nie mogłem dojść do tego, co jest nie tak z moim stylem jazdy. Mimo systematycznego serwisowania i regularnych przeglądów samochodu, koszty związane ze zużyciem podzespołów nie tylko nie malały, ale zaczęły rosnąć. Do tego dochodziły ceny paliw, które spędzały mi sen z oczu. Poszukując odpowiedzi na dręczące mnie pytania, trafiłem w Internecie na ogłoszenie dotyczące szkolenia z bezpiecznej jazdy oraz Eco drivingu. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że okazało się to zbawienne dla mojego bezpieczeństwa oraz zasobności portfela.

Szkolenie okazało się strzałem w dziesiątkę. Profesjonalni instruktorzy i świetny sprzęt wprowadzili mnie w świat dotąd zupełnie mi obcy. Ciekawe warsztaty dotyczyły nadsterowności i sztuki wyprowadzania samochodu z poślizgu. Troleje zamontowane do tylnej osi pojazdu dały możliwość nauki i udoskonalenia techniki kontrowania kierownicą w czasie jazdy i wytrenowania umiejętności wyczucia uślizgu tylnej osi. Jazda w poślizgu nadsterownym pozwoliła mi poznać zachowanie samochodu oraz nauczyła koordynacji w operowaniu kierownicą i przepustnicą. Początki były trudne, ale to świetna zabawa połączona z praktycznym przygotowaniem do bezpiecznego korzystania z ruchu drogowego.

Oczywiście zagadnienie, dla którego znalazłem się na szkoleniu, czyli eco driving, okazało się równie pouczające i praktyczne, co jazda w poślizgu kontrolowanym. Symulator ekojazdy pozwolił mi poznać błędy, które popełniam, a także uświadomić sobie, jak ważne są zależności między stylem jazdy a zużyciem paliwa i podzespołów samochodu. Dowiedziałem się na przykład, jak efektywnie hamować silnikiem, jak ważne jest prawidłowe ciśnienie w oponach, a także co to znaczy płynna jazda i jak skutecznie ją stosować. Symulator ekojazdy porównał mój styl prowadzenia samochodu sprzed szkolenia z techniką przekazaną przez instruktorów. Różnice były niesamowite, głównie w zużyciu paliwa. Efektywny sposób korzystania z auta oraz poruszania się po drodze pozwolił na obniżenie o kilkanaście procent spalania dzięki prostym zabiegom, które każdy może z łatwością wprowadzić w życie.

Na koniec szkolenia pozostawiono swoistą terapię szokową w postaci urządzeń markujących prawdziwe zdarzenia na drodze i pokazujących w jaki sposób zachowuje się człowiek i samochód w czasie wypadku. Symulator zderzeń i symulator dachowania, bo o nich tu mowa, w realistyczny sposób uzmysławiają kierowcy z jakimi siłami ma do czynienia podczas kolizji drogowej i jak ważne jest zapinanie pasów bezpieczeństwa, które mogą uratować nam życie.

Wszystkim kierowcom zarówno tym początkującym, jak i doświadczonym szoferom zdecydowanie polecam takie warsztaty i możliwość zmierzenia się z trudną sztuką, jaką jest bezpieczne i ekonomiczne użytkowanie samochodu, a także poznania w jaki sposób świadomie korzystać z publicznych dróg i autostrad. Takie szkolenia są powszechnym elementem kursu na prawo jazdy, na przykład w krajach skandynawskich. W Polsce niestety tak nie jest, ale dzięki licznym firmom na rynku, zajmującym się tego typu problematyką, z łatwością można znależć atrakcyjne oferty instruktażu z eco drivingu i bezpiecznej jazdy samochodem. Jest to świetny sposób na poprawienie bezpieczeństwa swojego, jak i innych użytkowników ruchu drogowego, a także pozwala zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy i pomóc w ochronie środowiska naturalnego.


Kod HTML artykułu - ułatwia przedruk artykułu na Twojej stronie www:

Dodaj komentarz